Artykuły

Na nic zdały się interwencje gminy Goczałkowice. Minister przeniósł koncesję na spółkę Bumech

W ubiegłym tygodniu Minister Klimatu i Środowiska wydał decyzję o przeniesieniu koncesj na wydobywanie węgla kamiennego ze złoża "Silesia" z Przedsiębiorstwa Górniczego "SILESIA" w restrukturyzacji do spółki Bumech S.A.

Protest w PG Silesia - 22.12.2025
PG Silesia · fot. mp


Rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska poinformował o tym fakcie tego samego dnia na platformie X nazywając tę decyzję "kluczowym krokiem dla stabilizacji operacyjnej kopalni". Rzecznik podał także, iż "poza zmianą podmiotu, warunki koncesji pozostają bez zmian".

- Być może przeniesienie koncesji jest kluczowym krokiem, ale nie dla setek poszkodowanych mieszkańców gminy, którym wskutek takich, a nie innych regulacji ustawowych postępowanie sanacyjne przyblokowało na czas bliżej nieokreślony skuteczne domaganie się naprawy i usunięcia szkód majątkowych powstałych w wyniku eksploatacji węgla kamiennego, w latach poprzednich. Fakt, że poza zmianą podmiotu warunki koncesji pozostają bez zmian również nie daje nadziei na zaspokajanie zaległych roszczeń - wskazuje Maria Ożarowska - zastępca wójt Goczałkowic-Zdroju.

Jak relacjonuje zastępczyni wójta, w obszernym uzasadnieniu decyzji organ koncesyjny stwierdził, że koncesja zostaje przeniesiona na inny podmiot, który wykazał spełnianie wszystkich warunków określonych w ustawie - Prawo geologiczne i górnicze (art. 36 ust. 1 oraz ust. 6), "a jednocześnie nie zaistniała przesłanka negatywna w postaci sprzeczności z interesem publicznym", przy czym nie wyjaśnił i nie odniósł się do tego, z czego wynika stwierdzenie o negatywnej przesłance.

Jak dalej podano w uzasadnieniu, organ badał czy podmiot ubiegający się o przeniesienie koncesji spełnia wymagania przewidziane przepisami o prowadzeniu działalności gospodarczej, czy wyraził zgodę na przyjęcie wszystkich obowiązków i warunków określonych w koncesji, czy wykazał się prawem do korzystania z nieruchomości gruntowej oraz użytkowania górniczego, czy dysponuje prawem do korzystania z informacji geologicznej, czy utworzył rachunek bankowy likwidacji zakładu górniczego, czy zgromadził na tym rachunku środki finansowe w wysokości odpowiadającej środkom finansowym zgromadzonym przez dotychczasowego przedsiębiorcę. Jaka to jest kwota? Tego w uzasadnieniu przeniesienia koncesji organ koncesyjny nie podał.

W dalszej części uzasadnienia organ wskazał, że zbadano również sprawy związane z postępowaniem restrukturyzacyjnym. W tej ostatniej kwestii, w ocenie organu koncesyjnego "nawet ewentualne utrzymanie w mocy" postanowienia o umorzeniu postępowania restrukturyzacyjnego "nie przesądza automatycznie o braku możliwości przeniesienia koncesji na gruncie przepisów ustawy - Prawo geologicznej i górnicze, gdyż ocena przesłanek przeniesienia koncesji dokonywana jest w oparciu o regulacje tej ustawy."

Organ odniósł się również do różnicy czasowej pomiędzy okresem obowiązywania umowy dzierżawy przedsiębiorstwa a okresem obowiązywania koncesji. W tym zakresie zdaniem organu "należy wskazać, że strony stosunku cywilnoprawnego korzystają z zasady swobody umów, a przepisy prawa nie nakładają obowiązku pełnej zgodności czasowej pomiędzy okresem obowiązywania koncesji a okresem obowiązywania umowy dzierżawy przedsiębiorstwa".

Stronami tego postępowania byli: podmiot przejmujący koncesję oraz Zarządca Sądowy reprezentujący PG Silesia Sp. z o.o. w restrukturyzacji.

Na koniec uzasadnienia organ wskazał, "że działalność objęta koncesją dotyczy wydobywania kopalin ze złoża, co ma istotne znaczenie z punktu widzenia racjonalnej gospodarki złożem oraz ciągłości prowadzenia ruchu zakładu górniczego. Przerwanie lub istotne ograniczenie działalności wydobywczej mogłoby prowadzić zarówno do negatywnych skutków gospodarczych, jak i do powstania zagrożeń związanych z bezpieczeństwem prowadzenia ruchu zakładu górniczego." Na tej podstawie organ uznał za zasadne nadanie decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności.

Jak podkreśla Maria Ożarowska, w uzasadnieniu nie ma żadnej wzmianki ani o aktualnej sytuacji osób poszkodowanych, ani odniesienia do kwestii związanych z interesem publicznym, w szczególności związanym z bezpieczeństwem państwa i ochroną środowiska.

- W świetle powyższych zapisów w decyzji przenoszącej koncesję rodzi się pytanie: gdzie w tej całej układance są poszkodowani mieszkańcy gminy Goczałkowice-Zdrój? Gdzie ochrona ich prawa własności? Czy ktoś w tej "inżynierii prawnej" pochyli się nad poszkodowanymi nie z własnej winy? Kto z decydentów na najwyższych szczeblach władzy zajmie się ich problemami? Racjonalna gospodarka złożem jest ważna, ciągłość prowadzenia działalności równie, ale co z negatywnymi skutkami tejże działalności na powierzchni terenu? Co z bezpieczeństwem przeciwpowodziowym? Co z zagrożeniem zdrowia i życia ludzi? Co z nieodwracalnymi skutkami i degradacją w środowisku? I wreszcie co z obniżeniem wartości nieruchomości? - komentuje zastępczyni wójt Gabrieli Plachy.

ar / pless.pl
źródło: UG Goczałkowice-Zdrój

© 2001-2026 pless intermedia.