Artykuły

Mieszkańców Goczałkowic czeka podwyżka cen śmieci

Kończy się umowa z dotychczasowym odbiorcą odpadów w gminie Goczałkowice-Zdrój. Nowa umowa będzie wiązała się z ważnymi zmianami.

Samorządy w całym kraju borykają się z problemem gwałtownie rosnących cen za odbiór odpadów komunalnych. Kolejne gminy wprowadzają podwyżki, na które nie mają żadnego wpływu. Przepisy mówią bowiem jasno: system gospodarki odpadami musi być systemem samofinansującym się. To oznacza, że gmina nie może na tym systemie zarabiać, nie może też do niego dopłacać. Ustawodawca zdecydował, że wszystkie koszty z tego tytułu muszą ponosić mieszkańcy w opłacie za odbiór śmieci.

A koszty te są coraz wyższe. Z powodów, na które gmina nie ma żadnego wpływu. Drastycznie rośnie tzw. opłata marszałkowska ustalana przez Ministra Środowiska. Jeszcze w 2017 roku za każdą tonę odpadów składowaną na wysypisku firma odbierająca odpady płaciła 74,26 zł. W tym roku to już 170 zł, a w roku przyszłym opłata ta została ustalona na poziomie 270 zł za tonę. W ciągu trzech lat to wzrost o 263%! Odbiór śmieci jest droższy także z powodu wzrostu cen energii, wzrostu płacy minimalnej, większych wymagań technicznych w stosunku do miejsc magazynowania odpadów. Jak wskazuje Śląski Związek Gmin i Powiatów, który wydał komunikat w sprawie podwyżek, przyczyną jest też słabo rozwinięty rynek surowców wtórnych i brak rozszerzonej odpowiedzialności producentów opakowań za wprowadzanie ich do obrotu.

Wszystko wskazuje na to, że z problemem galopujących cen za odpady będzie trzeba zmierzyć się także w gminie Goczałkowice-Zdrój. Obecnie obowiązują stawki miesięczne 12,40 zł za osobę (śmieci segregowane) i 23 zł (śmieci niesegregowane). Warto podkreślić, że w ramach tej kwoty mieszkańcy korzystają z szerokiego zakresu usług. To m.in. odbiór odpadów zmieszanych, segregowanych i popiołu (w okresie grzewczym) dwa razy w miesiącu, wystawka odpadów wielkogabarytowych co pół roku, możliwość dostarczenia odpadów zielonych do jednego z pięciu punktów. Są to jedne z najkorzystniejszych dla mieszkańców warunków odbioru odpadów komunalnych porównując oferty sąsiednich gmin.

Urząd Gminy w sierpniu br. ogłosił przetarg na "Świadczenie usługi odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych powstających na terenie nieruchomości Gminy Goczałkowice-Zdrój, na których zamieszkują mieszkańcy oraz odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych zebranych podczas prac porządkowych z terenu Gminy Goczałkowice-Zdrój oraz usługi likwidacji dzikich wysypisk". Końcem roku wygasa bowiem umowa z dotychczasowym odbiorcą.

Do przetargu zgłosiła się tylko jedna firma. Okazało się, że jej oferta jest znacznie wyższa niż zakładano. Ze wstępnej kalkulacji wykonanej na podstawie jedynej oferty złożonej w przetargu wynika, że opłata za śmieci segregowane powinna wzrosnąć do ok. 25 zł za osobę, przy zachowaniu dotychczasowego zakresu odbioru odpadów. Dlatego we wtorek, 17 września odbyło się posiedzenie Komisji Gospodarki i Finansów Rady Gminy Goczałkowice-Zdrój (to Rada Gminy podejmuje uchwałę w sprawie zmiany stawki za odbiór odpadów). Rozmawiano o tym, jak uniknąć tak dużej podwyżki. Wśród dyskutowanych rozwiązań, które można wziąć pod uwagę jest np. ogłoszenie nowego przetargu na odbiór śmieci, który musiałby odbyć się już na nieco innych zasadach. To nie daje jednak pewności, że uzyskana w ten sposób oferta będzie korzystniejsza. Rozważano także możliwość ograniczenia zakresu usług, np. zmniejszenie częstotliwości odbioru odpadów od mieszkańców. Pojawiły się jednak głosy, że to może dać niewielkie oszczędności, a w konsekwencji dodatkowe koszty i tak poniosą mieszkańcy (jeśli zapadłaby np. decyzja, że w związku z oszczędnościami odpady zielone należy wywozić nie do jednego z kilku miejsc na terenie Goczałkowic, a do punktu odbioru w innej miejscowości).

- Zaproponowana w przetargu stawka była dla nas zaskoczeniem. Widzimy, z jakimi problemami w związku odbiorem odpadów borykają się inne gminy, dlatego spodziewaliśmy się podwyżki. Jednak nie aż tak dużej. Niestety, mamy bardzo ograniczone możliwości działania. Takie ceny wynikają z odgórnie ustalonych stawek na wysypiskach, zmian w ustawach, a na systemie gmina nie może zarabiać, nie może też do niego dokładać. Zgadzam się ze stanowiskiem Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, że system gospodarki odpadami w naszym kraju jest wadliwy, czego teraz konsekwencje ponosimy my, mieszkańcy - przyznaje Gabriela Placha, wójt gminy Goczałkowice-Zdrój.

Podczas posiedzenia komisji zdecydowano, że radni przedstawią problem mieszkańcom i skonsultują z nimi możliwe rozwiązania. Na podstawie tych rozmów podjęta zostanie decyzja o dalszych krokach. - Niestety, podwyżki nie da się uniknąć. Szukamy jednak takiego rozwiązania, które będzie najbardziej korzystne dla mieszkańców - podkreśla wójt.

Nowa umowa na odbiór śmieci będzie obowiązywała od 1 stycznia 2020 r. do 31 grudnia 2021 r. Od 1 stycznia 2020 r. nie będzie możliwe korzystanie z mobilnych PSZOK-ów (bez zmian ma jednak pozostać odbiór odpadów zielonych). Ponadto, pojawi się nowa frakcja odpadów - odpady biodegradowalne.

BM / pless.pl, źródło: UG Goczałkowice-Zdrój

© 2001-2024 pless intermedia.